Najlepsze forum o…

Obroże,smycze itd
T#31548
Facebook
rikki165
poziom 5

Moderator
#181863 18.11.2008 17:42:14
a moja mama mówi ,że ja chyba zwariowałam i oczywiście kasa mnie ogranicza
w wakacje poszukam sobie jakieś pracy...takiej zwykłej np. roznoszenie ulotekzmieszany
Thora
poziom 3

Moderator
Lokalizacja: Kraków
#192594 13.12.2008 15:16:46
Nie rozumiem osób, które kupują coś, co ma sprawiać ból psu. W życiu nie kupiłabym dla mojej Sary kolczatki. Moja pieska ma najprostszą w świecie obrożę i krótką smycz z naturalnej skury. Nic więcej mi nie potrzeba, bo na spacery chodzę na łąki. Nikogo tam nie ma, więc nie potrzebuję jakiejś super ładnej obroży. Pod sierściom i tak jej nie widać. Na codzień mój pies nie nosi obroży. Mam ogrodzony ogród. Oprócz wyjść na spacer chodimy tyko do weterynarza, więc nie potrzebna mi ładna obroża. Choć zastanawiałam się kiedyś nad jakimś ładnym łańcuszkiem....
Renn.
poziom 2

Użytkownik
#204340 14.01.2009 16:18:42
Thoro, bo Ty, a raczej Twój pies nie potrzebuje kolczatki, ale wyobraź sobie, że masz wilczarza irlandzkiego, który strasznie ciągnie...wtedy raczej jest kolczatka potrzebna. Moja psina nie wymaga kolczatki, bo chociaż ciągnie, jest mała i to nie sprawia różnicyzakręcony
Aneta23
poziom 1

Użytkownik
Lokalizacja: Zabrze
#204405 14.01.2009 18:00:42
Moja Sara ma : kolczatkę, obrożę skórzaną, kaganiec, smycz automatyczną, smycz skórzaną, i smycz regulowaną(?)
Luzia15
poziom 5

Administrator 
Lokalizacja: Piaseczno
#204428 14.01.2009 18:31:16
Ja nigdy nie założyłabym kolczatki albo łańcuszka zaciskowego, nawet jeśli pies bardzo ciągnie na smyczy. już pies mojej koleżanki nosił kolczatkę. Było jeszcze gorzej. Miał ślady na szyi po niej. płacze Paulina zmieniła zdanie i nakłada swojemu psu obrożę skórzaną. zakręcony Nareszcie zmądrzała. zakręcony
Thora
poziom 3

Moderator
Lokalizacja: Kraków
Ilość edycji wpisu: 2
#204494 14.01.2009 20:00:13
Moim zdaniem ŻADEN pies nie potrzebyje, by wbijać mu metalowe kolce do szyi :-S.Ale to oczywiście tylko moje zdanie i Ty Renn. możesz mieć inne. Moja Sara jest niesamowicie uparta. Zawsze taka była i uwież mi, że nie jako dziewięcioletnia dziewczynka z trudem ją utrzymywałam. Nigdy nie chodziłam z nią sama na smyczy. Nawet przez myśl mi nie przeszło, by kupywać kolczatkę.zmieszany

PS. Teraz tylko ja potrafię z nią chodzić na smyczy. Rozumie mnie, chociaż nic nie mówię. Sama się dostosowywuje. Na smyczy chodzi idealnie. Ale tylko ze mną pan zielony
wpis edytowany 14.01.2009 20:08:57
Aneta23
poziom 1

Użytkownik
Lokalizacja: Zabrze
#204506 14.01.2009 20:24:44
W sumie ta kolczatka jest zepsuta pan zielony i Sara w niej nie jest wyprowadzana. Ale ona ma tak grube futro że nie czuje w ogóle kolców.
Renn.
poziom 2

Użytkownik
#204509 14.01.2009 20:29:39
No to ja już nie wiem xP
Thora
poziom 3

Moderator
Lokalizacja: Kraków
#204548 14.01.2009 21:42:18
Z tego co widziałam na zdjęciach, to twoja Sara ma futro tej grubości co moja Sara. Nie sądzę, żeby przez futerko nie czuła takich kolców. A jeśli pies posiadający sierść i tak nie czuje kolców, to po co niby się tek kolczatki kupuje?
Kinia
poziom 5

Moderator
#204671 15.01.2009 11:05:48
Grube futro nie ma znaczenia, pies i tak czuje...
Asia
poziom 4

Moderator
Lokalizacja: Jaworzno
#204709 15.01.2009 12:25:41
Saba ma kolczatke i materialną obrożę. Ale chodzi tylko w kolcztce, smycz łańcuchowa i materialna (do materialnej obroży). Wg mnie to wcale nie jest jakieś znęcanie się czy coś, obroża jak obroża.
Kinia
poziom 5

Moderator
#204819 15.01.2009 14:51:23
eh... obroza jak obroża, ale kolczatka i tak nie pomaga, tylko tuszuje problem.
Luzia15
poziom 5

Administrator 
Lokalizacja: Piaseczno
#204889 15.01.2009 16:47:02
zgadzam się z Kinią. Kolczatka nie jest dobrym rozwiązaniem. smutny Ani łańcuszek zaciskowy. A czy dobry jest kantarek? Rozwiąże problem ciągnięcia na smyczy?
Asia
poziom 4

Moderator
Lokalizacja: Jaworzno
#204986 15.01.2009 20:21:42
Kantarek jest dobry dla dużych psów. Łańcuszek zaciskowy nigdy ! Bałabym się, że udusze psa, ale zostaje przy swoim,że kolcztka jest okjęzor
Kinia
poziom 5

Moderator
#205228 16.01.2009 10:14:36
Kantarek też tylko neutralizuje problem. Nie likwiduje ciągnięcia.
Aneta23
poziom 1

Użytkownik
Lokalizacja: Zabrze
#205586 16.01.2009 20:00:30
Kolczatkę dostaliśmy razem z Sara, potem kupiło się nową i jest do teraz. Jakby czuła te kolce to by na pewno się tak nie szarpała.
Thora
poziom 3

Moderator
Lokalizacja: Kraków
Ilość edycji wpisu: 1
#205606 16.01.2009 20:12:40
Nie słyszałam o czymś takim jak kantarek. Jak to wygląda i na czym polega? Aneta23 a nie możesz po prostu poświęcić psu miesiąc, dwa, a nie zadawać ból psu? Nie zgadzam się z tobą Asiu. Moim zdaniem wbijanie psu metalowych kolców do szyi to jest znęcanie. Ale to tylko moje zdanie.

PS. W moim przypadku łańcyszek byłby tylko ozdobą, mój pies nie ciągnie.
wpis edytowany 16.01.2009 20:14:37
Aneta23
poziom 1

Użytkownik
Lokalizacja: Zabrze
#205639 16.01.2009 20:52:32
Sara nie jest już wyprowadzana na kolczatce, ona ciągnie tylko wtedy gdy zobaczy psa no i jest wyprowadzana w kagańcu. Gdy nie ten kaganiec Sara miałaby na koncie kilka pogryzionych psów...
Asia
poziom 4

Moderator
Lokalizacja: Jaworzno
#206104 17.01.2009 16:32:43
Jej, Thora, jak ty to nazwałaś "wbijanie psu metalowych kolców do szyi". Wg mnie to nie jest wbijanie kolców tylko jeśli pies poczuje, że coś go kuje to przestaje ciągnąć (albo i nie jak w przypadku mojej Saby). Z resztą nie wiesz jak się znęcają nad psami, ale to już inny tematoczko
Thora
poziom 3

Moderator
Lokalizacja: Kraków
#214445 28.01.2009 21:23:21
Ale czy nie lepiej jest nauczyć chodzić psa na smyczy niż go kłuć? Ja bym mojej Sarze nigdy czegoś takiego nie założyła.
Aby pisać na forum musisz się zalogować !!!
rss · kontakt · załóż własne forum · korzystasz z forum? wesprzyj projekt!