Nie rozumiem osób, które kupują coś, co ma sprawiać ból psu. W życiu nie kupiłabym dla mojej Sary kolczatki. Moja pieska ma najprostszą w świecie obrożę i krótką smycz z naturalnej skury. Nic więcej mi nie potrzeba, bo na spacery chodzę na łąki. Nikogo tam nie ma, więc nie potrzebuję jakiejś super ładnej obroży. Pod sierściom i tak jej nie widać. Na codzień mój pies nie nosi obroży. Mam ogrodzony ogród. Oprócz wyjść na spacer chodimy tyko do weterynarza, więc nie potrzebna mi ładna obroża. Choć zastanawiałam się kiedyś nad jakimś ładnym łańcuszkiem....