Ja już nie rozumiem, o co my się kłócimy. Sama przyznałaś, że mają błony pławne, że były używanie do wyławiania z wody, że ich sierść jest inna niż u innych psów (grubsza i mają skórę pokrytą specjalną substancją), czyli mój pies powinien dobrze pływać. Idzie mu to średnio. Wiem, że należy do rosy aportującej, ale tego też go nie nauczyłam.
Teraz, gdy Sara przyzwyczaiła się trochę do spacerów, zamykam furtkę i puszczam ją luzem. Ale nie wyobrażam sobie (jeśli dobrze zrozumiałam), rozwijać smycz, puszczać ją, by wlokła się tłukąc za psem i stawać na niej przyduszając psa. Tak zrozumiałam Twoją radę z 20 grudnia. O co chodziło w tym poście
Teraz, gdy Sara przyzwyczaiła się trochę do spacerów, zamykam furtkę i puszczam ją luzem. Ale nie wyobrażam sobie (jeśli dobrze zrozumiałam), rozwijać smycz, puszczać ją, by wlokła się tłukąc za psem i stawać na niej przyduszając psa. Tak zrozumiałam Twoją radę z 20 grudnia. O co chodziło w tym poście