Jeśli goldeny aportowanie mają "w głowie" to dlaczego mój nie aportuje?
U mnie "linka" by się nie sprawdziła, bo gdy tylko smycz np. mi spadnie, to pies jest tak nauczony, że od razu się zatrzymuje. Ja przez linkę rozumiałam taką "rozwijaną" smycz.
Ale teraz już puszczam ją wolno, bo chodzimy na spacery rano, gdy jeszcze nikogo nie ma.
U mnie "linka" by się nie sprawdziła, bo gdy tylko smycz np. mi spadnie, to pies jest tak nauczony, że od razu się zatrzymuje. Ja przez linkę rozumiałam taką "rozwijaną" smycz.